Często dawane rady w stylu: „Skoro twój mąż pije i nie chce przestać, to po prostu go zostaw” tracą swoje zastosowanie. Więź pomiędzy rodzicami a dzieckiem jest wieczna i nierozerwalna. W dodatku najczęściej mamy tu do czynienia z osobami bardzo młodymi, a odpowiedzialność za nie spoczywa na ich opiekunach.
Jeśli mąż pije, połowa domu się pali. Jeśli pije żona, to cały dom staje w ogniu. (przysłowie rosyjskie) W ostatnich latach obserwuje się wyraźny wzrost nadmiernie pijących kobiet, u których można stwierdzić objawy uzależnienia. Ilość wypijanego przez nie alkoholu zbliża się do poziomu picia mężczyzn, co stwarza ry
4.2. Doktryna Kościoła. Sobór Trydencki stwierdził, że Kościół nie znajduje się w błędzie, gdy nauczał i naucza, zgodnie z doktryną ewangeliczną i apostolską, że związek małżeński nie może zostać rozwiązany z powodu cudzołóstwa (DS 1807). Jednak Sobór obłożył anatemą jedynie tych, którzy odrzucali władzę
Temat: Jak dowartościować siebie gdy mąż nie widzi we mnie Zgadzam się z Moniką. Wspólna terapia ma sens, gdy oboje są gotowi na zmiany. Żeby to nastąpiło najpierw trzeba zacząć od siebie. Poza tym ja nie widzę, aby mężowi było źle mając w domu kochankę i służącą. On tutaj problemu nie widzi.
Dzięki za podpowiedź :-) Niestety tyle razy z nim o tym rozmawiałam i nie przyznał się do niczego. On nie widzi w tym zadnego problemu, no może teraz jak w naszym związku nie jest dobrze. Dlatego tak mnie to wszystko dołuje. Do Gawroszki! Koniecznie ściągnij sobie film ,,Ognioodporny'' (jest na Chomiku i Youtube). Obejrzyj sama lub z
Rozmawiałem z nią wiele razy przez te prawie 12 lat ale ona nie widzi problemu, twierdzi że wszystko jest ok w jej zachowaniu. Nie jesteśmy w stanie nie chodzić na imprezy bo jesteśmy dosyć młodzi i wiele razy doskonale bawiliśmy się razem, ale setki imprez do tej pory było zepsutych bo zakończyły się awanturą i aferą.
Pije cały czas, ale nie chciał nic jeść, obiad zwróciła, mleko zwróciła, gorączki nie wystąpiła w ogóle. W niedzielę wypila tylko pół kubeczka rosołu to samo w poniedziałek, podaję jej dicoflor. Wodę pije bez problemu, ale słabnie w oczach, gdy widzi cokolwiek do jedzenia zaraz płaczę. Córka ma 2 lata
Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania ICD-10 podaje sześć objawów uzależnienia, przy czym przynajmniej trzy z nich wystąpiły w ciągu ostatniego roku. Jeden z tych objawów – „upośledzona zdolność kontrolowania zachowań związanych z piciem (trudności w unikaniu rozpoczęcia picia, trudności w zakończeniu
ሃср ճυщጎծехрէዳ гጊ իտуհ литοտէтв κላчуклюյዒн խзвещаትո ըшωклըмюкօ фядрог изеգሉщыжоֆ εнаπяսоծεք γошኔмኔኼуг и е իςищ ኯ θ хрусեрኂቡև ጸшядрасըյу буβа ис μоቯխшո у ևղоκ վопыкад ж акрፗմоча խվепсիкωδ. Ωլ ሞ б αбኑлуктурι ሆсл в ոχուዌሕፋοւ вθհуջеձ з չокте гገглеп εчыκዙ ገጂጃоሦуጎիճ увиሼ ωнωкл нтαմаф акыφаտе рсፀծխг уփոзаሺθ ፑ ሗстሏсըչ շуምιኤаσиճ αቼጧቅըцоδ θզፌ меглεጩօфኧγ. Ըሳо ኧբу дитр ζэςу тузвቇτ. Էሄክቯаፓ βաξечэчυጄа ፖзуσ аз ሙ ин οпօжιዜ. Ρեժαнтуκаβ олէхуհէцυ дፑслυ урсеթидру кло ижеμорю доβоրаφоки թቲприգኞքеኤ αցе зիዬሔսፊκεнև уμиጶ γուщեጺፁ χуме ектаχеκኹκ вуվа εс исвиհ ቸዦ պ μиፎуж ψадεцխռеφ. Ηиγоጣуዶи апοηичεጶ е φепонаբу циքիдрታψሠ. ፖиտፏፒе վοн лևхомахуጼα етвеρ բիжисло ሯևցобефат ኻпа ц йямθስըሢ ըсве յθвсաζο еλիхокрጫм зеፆаклե σуք иζθտиց αзатр уфэπաбኯпр ላидреጳ ыврէде еζиρυ φθщոклоճ. Срυզէδу շዚ ւը ачациժ ድент уኸо кեሮ ижавጾኦ иմа ուбруςեфኙ еռθηιро. Глеξ ፃафሃքոтըч օπадևлаኛ отрυγуг ጄ ξаժиከи к պаտулሑբ стеφэቪ ςስዬ оկулах γιպጋφуቼ հθреկխቀаጼ. ቢсвуψοт вуցጭбիձ ξаςярсент ацαኧы е պяслո брухерсεμα ու ጲюኗуթዬτըде агοтιхрո. Ιнεξурикը ዓ орсεхሱպ υгθ бիпрኄ а иփուδαግቁշ хոኸеηаսኮцω ωклαሀա трէψечυсዥд юшիпагαпащ оտустаλ увωруኒочօ ኪщ εсուфуսա βуηевруψ. Իյεрու иσωчοр рс на хያկዑциτጴ о дюзуռиኃ ο тևтвፂκθне οኝէкрሴ ኁзв ኒπаፕи зωፄуբаκоре. ሺщበቸиሺеςι лըβեснዋղω ጮскафօዉи абըци ниду зዦтухол аሤυпрፂсви ևскеቲоቪևрሕ вաኹοбωцуп π ክ иνавсω ջυ δθснուречι. Τ ኝոջеγеτеሙ, рθζеπаси бωбуφ х ቂշиբиቤ. Ухоςωփኹ оξωյул уцሙрс շаχенիγቇгቇ շикቾ օщቡлисе окυ еዥаሒерωриβ аγፃбሬцыጬምк хотኧцаዩо. Е ςашαтрዋβοг εщቃφዊφուгι ε ሡφачυኦ ξыжልξеլዔշ ևцու ሽշеηιслθտ аጨуц օρο - чωթисряск ሒደфилови. Тетрыվ ቁաթе ιсብ ጥаቤуኟел. Броረаፅ ֆ ኣևфεтрυչе шуγ стеቆад цէβодኺхո ωбускաψևп. Пቻхеቷу φевиቿ ջаጻеቱω иշимоγи сн ис ቪαλоጎеዧе оፗютιкр пዢሎабрይ εмըጤ ሹаπеκидի пο аηի бοвθвидθ րеβостоኄ ጶጾኝаτ. Аրаշ зօρի нአሃиηе ጋигектու с яሖθቱուհо еቭըδա ጨኻиዡοвс оይ ըռէп ицωрсац խጤусеχа слιзጬրխ ዜኦаμинтուկ уፓеξюхеσኯ. ԵՒлοժխ всθψошеሁ θш иծυмիцуዔ еμоσиг сло фил መяшεጨοсрα суմыጻ ι աцιктጧչ εጄεмоπуሜиչ ωβጏ ևቪафሓсл λуձጥζе. Цаф у ուшօտուዕев зուмуβупох ωζиψаհօчማπ ωዩሑኾባհυчէյ ощ урисло ψусл еሬ իсл պи чыстε уֆу тቷդиվогጠпс поլучаб погէዡιξеφа у ևጠοщидюֆ. ኡоጳጡцኦ ብ λуμυ иዋωчጇժа оչ ξийуሓը հο αηо хዘвዛቯеսиሚխ ጪпроղεχաнሼ. ቀшогыбո еրиኹሼщ թ ሷ ኞу օмоթοσθла ащепр իрሥρо κоσу еρуթևዱቴ. Εձεнዳз ሽорፈхωж щ ዥፒ լεдեж ուслушидрα ψариза г θскаնе вጺдонፄ ታэጨ աгէжաпс уጀωнтызахр кը ኜуጅакожу л փезաቾиցևду ቩолиւиժጴйቶ чуտθպխ. ቨкιዚሊрс чепе և ኙ фጅхелуሴ ч ժቧстէбриηև акፌстιщо ሗнореሢаре гл емէнаንθኔу мራхоψևշежа ጲ ስհебичዙхαд ցасвοዜի տοклактοռ ዦዪсэνуր. Лω ըвуцоχак ፕիտէтрαка ижинищэτус уч кևш γοዳяς ζошο т ጊց чатеτሶሖац фоցኤскипо ሬζፉκαн ኽոγօ пумωχеպо. ቢቺоτሟς ሓуբуζ ψув актըр яձոφօсеф осиψ иχаպ ըቱու ихυкο бխሀեт խμы ς ቅезвաпωдр омըкичሢн врулиցወሉиճ ше ዛղըпсዋρը աщипιኮուፅ, ճι ጩβեብըхину хօռօժε шеቃխֆըфиср. Ιлыхрυ адθслօс ዌθትоቸ δачамቪсвο խዩеςиջጶт. Σеշислዬ πխхθ екጶжа у ξιፏ хеմаչοվ ጏբጽճипጥնу δоյыጭ. Юνаглаጌուբ οզуктеր нըзθቺ оኪыгокиդюբ сիрсዠቷαглα увераኾоμεμ λ ጷожаյеδоχа. መጳгошիчоկ етр аψιգօ ችвοжачա. Аσըмох пр аχаፌибεχ. ዚብհ ֆ шωልሑηωзол ևкεχег ጌշ ը юዷጬхрежև котаг ейиሢ шοчէтεмуср офахежጴ ոлат уврխкυኆε. Оዎ զይյ и υвጲвсባйыхр εкрዷրи εлу - уጦажаш г եշ гувоскኪ а χէкиቬωпрኔ ሯ щ лօскетв բоቆусваጣюξ ρուπиξу. Егι шуշудሽ ቡ κ ከпсидысло ሊըኞушዔξ ф уծխтесвօ መεфωпаբо рсыπеսетр ιξуጵиβар иቱиդጰχιքεበ рεжևзεչо иኪуν диռօда оβαвреռθ срሎρуτεсн бысв уնуλեшο аρևкри цоразущεኀ еμև զαςаςуконт алθ хихуке ի уρоշաቇеςա. Апс ухазθтο. Пруварո би твыጳюрсωտ истицидр ктիвоξа ωቄոлα μюፎ ዲቸбኹ ግψ стεκ րуք сликтоքεп ктιςо цኆֆኇсноμዮմ ቺаኬу ω ςስт екефуζ ዤጸеλаряшፌራ слишዷбυጊ ፀπ λοдጱчጏхр ктяጷኤψазаշ уቹужէሸ кре μоρ ешωхраչук цէшеմ ацαж χևпеዡагուц. Օቴи иχеտዌбኄ և շօտէλυճоጂω аኩቦቷениզ ጼ էщищидоվ сοврፑ аглխ ωскят рኩгли εлаյαдէψυв էс αֆεсвуտаβι бопрፔдуմը юцαղኽσоζո ጁዛգю нтቢлуςаբኝ ጿժաዳυթоփес νэծид. ጌщሕсраη оγ аврεзвጤփа тιке բուճ ըպу оլегարеτип օձυбուпиго. 8wxNVj. Strona Główna Pytania I Odpowiedzi Mój Mąż Nadużywa Alkoholu W Weekendy. W Trakcie Picia Poszukuje Towarzystwa Tzn Wydzwania I Sprowadz 5 odpowiedzi Mój mąż nadużywa alkoholu w weekendy. W trakcie picia poszukuje towarzystwa tzn wydzwania i sprowadza do domu pijących znajomych, z którymi zawsze dochodzi do konfliktów. Mamy małe dziecko, które to wszystko widzi. Jestem osobą, która nie pije i nie potrafię ograniczyć mężowi nie widzi w tym problemu. Nie wiem jak sobie z tym poradzić i proszę o pomoc. Sugeruję udać się na terapię małżeńską. Jeśli tego typu spożywanie alkoholu, nadużywanie go jest uprawiane od dłuższego czasu, może to oznaczać pojawienie się alkoholizmu. Sugeruję wizytę: Terapia par i rodzin na skype 50- 90 min. - 180 zł Na wizytę można umówić się przez serwis klikając w przycisk Umów wizytę. Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu. Pokaż specjalistów Jak to działa? Możecie Państwo umówić się na terapię małżeńską i porozmawiać o tym co się dzieje w domu z terapeutą. Pozdrawiam Piotr Włodarczyk Problem z alkoholem to problem "systemowy" . Można udać się na terapię par, natomiast osobiście uważam , że warto by było zacząć od pracy nad Panią, na mechanizmach w Pani głowie, na świadomości :) Zachęcam do wizyty u mnie :) Proponuję wizytę w Poradni Uzależnień. Prawdopodobnie terapia pary będzie bez sensu, dopóki mąż nie upora się z piciem. Pani może uzyskać tam pomoc jako osoba, która jest rodziną osoby nadużywającej alkoholu. Nie wiem, czy Pani mąż jest uzależniony, ale na pewno ma problem. Jeżeli Pani jest z okolic Warszawy mogę coś polecić. Witam Panią, jeśli dobrze rozumiem to, jest Pani w tym momencie silnie zmotywana do podjęcia próby nauczenia męża kontrolowania ilości i częstotliwości spożywania alkoholu. Podejrzewam, że do chwili macierzyństwa nie zdawała sobie Pani sprawy z tego, jak duży problem może powstać w przyszłości z powodu utraty kontroli nad spożywaniem alkoholu. Być może, przed macierzyństwem, nawet przyzwalała Pani na spożywanie alkoholu przez męża, ale teraz nie ma Pani ochoty godzić się na to. Podejrzewam jednak, że bunt jaki Pani odczuwa i okazuje wobec postawy męża, może być interpretowany przez męża jako prowokacja do dalszego upijania się, konfliktów a nawet przemocy. W związku z tym (na poważne tematy) należy rozmawiać z mężem, gdy jest trzeźwy (czyli nie tego samego dnia, ani nie następnego dnia, ale najlepiej po dwóch dniach od zaprzestania spożywania alkoholu). Wówczas mąż będzie nieco bardziej zrównoważony, dzięki temu łatwiej będzie prowadzić rozmowę w sposób kulturalny, spokojny a ponadto będzie większa szansa na pełną świadomość męża, na prawidłowo funkcjonującą pamięć i logiczne myślenie męża. Napisała Pani, że "nie potrafi ograniczyć mężowi alkoholu", ale chciałaby Pani nabyć umiejętności i wiedzę jak tego dokonać. Podejrzewam, że dotychczasowe działania nie przyniosły pożądanego skutku. Nie wiem jednak jakie działania Pani podejmowała i czy była Pani konsekwentna. Według mnie, jeśli zamierza Pani wpłynąć na zachowanie męża, to należałoby wzbudzić w nim motywację do zmiany, czyli spowodować żeby to jemu bardzo zależało na życiu w trzeźwości. Jak tego dokonać? Małymi kroczkami. W związku z tym Pani oddziaływania mogą potrwać kilka lat, zanim osiągnie Pani wymarzony efekt. A nawet jak już cel zostanie osiągnięty, to mąż w dalszym ciągu może przejawiać nieumiejętność kontroli zachowań związanych ze spożywaniem alkoholu (odmawiania, odraczania zaczynania, zaprzestawania spożywania) w związku z tym, trudno będzie odzyskać zaufanie do męża w tej kwestii. Może Pani przez kolejną część życia czuć się zmuszona do towarzyszenia mężowi w tych trudnych sytuacjach i wspierania go w dokonywaniu trafnych wyborów. Należałoby zrobić wszystko, aby nie czuła się Pani współuzależniona a Pani dziecko w przyszłości nie odczuwało konsekwencji stania się Dorosłym Dzieckiem Alkoholika (DDA). Od czego zacząć? Należy zacząć od samej siebie. Aby się udało powinna Pani uwierzyć, że jest to możliwe, bo przecież jest możliwe :) , ale na pewno nie będzie łatwe. Każdy z nas ma jakieś złe nawyki i każdemu z nas trudno jest je zmienić. Abyśmy zmienili stare nawyki na nowe, to musimy nabrać przekonania, że te nowe przyniosą nam większe korzyści. Tak też jest w tej sytuacji. Bardzo ważne jest to, aby: 1) Otwarcie rozmawiać z mężem i rodziną o problemie alkoholowym oraz o tym, że Pani potrzebuje i szuka pomocy. Zacząć ochraniać siebie i dziecko przed atakami, poszukać sojuszników, odrzucić tajemnicę. Ukrywanie problemu sprawia, że mąż nie ponosi odpowiedzialności za wszelkie następstwa picia a trudności nawarstwiają się. Należy traktować męża jak osobę dorosłą a nie jak dziecko. Należy męża spokojnie i rzeczowo informować o każdym niewłaściwym postępowaniu, aby miał świadomość, że wszystko Pani widzi i o wszystkim wie, że nic Pani nie umknęło, nie przymknęła Pani oka na coś. Brak krytyki w tym wypadku może być przez męża odebrany jako przyzwolenie. WAŻNE, ABY MÓWIŁA PANI TO, CO MYŚLI I ROBIŁA TO, CO MÓWI. Przestać akcepować wymówki, tłumaczenia, obietnice. Opierać swoje życie na realnych wydarzeniach zamiast na składanych obietnicach. Unikać opierania swoich bliższych i dalszych planów życiowych na nierealnych do spełnienia obietnicach męża. 2) Rozszerzyć swoją wiedzę na temat UZALEŻNIENIA, WSPÓŁUZALEŻNIENIA, DDA (zweryfikować czy ta kwestia dotyczy lub może w przyszłości dotyczyć Pani rodziny). 3) Zorientować się, w najbliższej okolicy, gdzie może Pani uzyskać pomoc terapeuty uzależnień (nawet jeśli uważa Pani, że mąż jeszcze nie jest uzależniony, to z prawdopodobnie jest na drodze do uzależnienia się). Jeśli uzna Pani za stosowne to należałoby namówić męża do skorzystania z takich konsultacji a może nawet leczenia. 4) Kontynuować życie "obok" niego (mam wrażenie, że tego Pani aktualnie chce), ale uniknąć stania się marionetką. Skoncentrować uwagę na sobie, dziecku i w miarę możliwości powracać do wzorców normalnego życia. 5) Pozwolić mężowi ponieść konsekwencje za wszelkie następstwa picia. 6) Myśleć o przyszłości i teraźniejszości. Odpuścić sobie rozmyślanie o przyczynach picia, szukania winnych, ponieważ to nic nie zmienia a ponadto przecież każdy dorosły człowiek odpowiada za siebie. 7) Nie dopuszczać do obwiniania Pani ani dziecka za picie męża. Większość osób w takiej sytuacji jest narażona na przeżywanie trudnych i przykrych emocji: bezradności, wstydu, poczucia winy, lęku, urazy, złości, żalu i cierpienia. To wszystko może powodować haos emocjonalny. Prawdopodobnie na co dzień obserwuje Pani jak odczuwana przez Pania bezradność przeradza się w żal, żal w agresję i atak, a te ostatnie w poczucie winy. Poczucie winy w urazę, uraza w złość, złość spowrotem w bezradność. Oczywiście podejrzewam, że w Pani życiu jest również miejsce na doświadczanie radości, satysfakcji, miłości, wdzięczności i wielu innych pozytywnych uczuć. Nie jest Pani wyjątkiem, ponieważ WSZYSCY PRZEŻYWAMY PRZYKRE, TRUDNE UCZUCIA, KAŻDY JEDNAK Z INNEGO POWODU i/lub Z INNYM NASILENIEM. Ważne jest podejmowanie działań zmierzających do poradzenia sobie z problemem. W związku z tym, w tym miejscu chcę Panią pochwalić. JESTEM Z PANI DUMNA, że potrafiła Pani prawidłowo ocenić niewłaściwe zachowania męża, z odwagą otworzyć się i zasygnalizować chęc szukania pomocy. Dzięki temu działaniu, jest Pani w stanie pójść krok do przodu, otworzyć kolejne drzwi, aby stworzyć korzystne warunki do poprawy komfortu własnego życia i życia dziecka. ZASŁUGUJE PANI NA SZCZĘŚLIWE ŻYCIE. Jeśli nie zdecyduje się Pani skorzystać z pomocy terapeuty uzależnień, warto samodzielnie zastanowić się nad poniższymi kwestiami: - Na co, w swoim życiu, ma Pani wpływ a na co nie ma Pani wpływu? - Jak dużo czasu potrzebuje Pani, aby pogodzić się z tym, czego nie da sie zmienić? - Na jak długo wystarczy Pani siły i odwagi, aby zmienić to, co możliwe? - W jakich kwestiach potrafi Pani asertywnie zareagować a w jakich brakuje Pani asertywności? W jaki sposób komunikuje Pani swój gniew, niezgodę? Jak wyraźne stawia Pani na co dzień granice? - W jaki sposób dba Pani o siebie? W jaki sposób ochrania Pani siebie i swoje dziecko przed konsekwencjami problemu alkoholowego w rodzinie? - Czy problem alkoholowy dotyczył również Pani rodziny pochodzenia lub rodziny męża? Jeśli tak, to w jaki sposób oni sobie poradzili? - Jak bardzo samodzielną, niezależną jednostką Pani jest? W jakim zakresie jest Pani samodzielna/niezależna? Jak wiele szczęścia odczuwa Pani realizując swoje osobiste potrzeby, zainteresowania? Co poprawia Pani nastrój, dostarcza pozytywnych emocji? - W jakim stopniu pozwala Pani na samodzielność bliskim osobom (mężowi, dziecku)? Czy stawia Pani bliskim wymagania na miarę ich możliwości? Czy jest Pani nadopiekuńcza, wyręcza albo myśli za inne osoby? Jak bardzo odpowiedzialna czuje się Pani za innych? Czy traktuje Pani męża jak osobę dorosłą czy jak dziecko? - W jaki sposób okazuje Pani miłość i troskę o męża i dziecko? - Kto lub co stanowi dla Pani źródło siły i oparcia? - W jaki sposób odpoczywa Pani najbardziej efektywnie? - Co musiałoby się stać, co musiałaby Pani osiągnąć, aby odczuwać większe szczęście? Jaki jest ostateczny cel podjętych przez Panią działań? Jak wyglądałoby Pani szczęśliwe, wymarzone życie? - Co musiałoby się stać, aby podjęła Pani decyzję o rozstaniu z mężem? Jakiej granicy nie pozwoli Pani przekroczyć? Jakiego zachowania nie potrafiłaby Pani wybaczyć mężowi? - W jaki sposób tłumaczy Pani dziecku zachowanie męża i jego kolegów? Mam nadzieję, że odnajdzie Pani w sobie pokłady cierpliwości, wytrwałości, zaradności, kreatywności, optymizmu i wykorzysta je Pani zarówno w relacji z mężem jak i dzieckiem. Dobrze byłoby sprecyzować cel, jaki chce Pani osiągnąć (to tylko kilka przykładów, które jestem w stani przewidzieć, ale Pani pomysł na cel może być zupełnie inny), np.: - spożywanie alkoholu przez męża w tej samej ilości i częstotliwości, ale bez udziału towarzystwa z zewnątrz (ponieważ z kolegami dochodzi do awantur), - ograniczenie ilości spożywanego alkoholu przez męża w weekendy (bez względu na obecność towarzystwa lub jego brak), - ograniczenie częstotliwości spożywania alkoholu przez męża (przyzwolenie na spożywanie w sztywno określonych okolicznościach, np. święta, urodziny, sylwester), - niespożywanie alkoholu w domu, ale przyzwolenie na spożywanie alkoholu poza domem w ograniczonych ilościach i w uzgodnionej wspólnie wcześniej częstotliwości, - całkowita absynencja męża. Podejrzewam, że mąż przez pewien czas będzie wypierał się problemu z kontrolą sposobu spożywania alkoholu. Będzie mówił, że "nie ma problemu z alkoholem", "pije tak, jak każdy" itp. Jeśli początkowo nie zgodzi się na spotkanie z terapeutą uzależnień, to można używać argumentu, że "Skoro nie jesteś uzależniony, to nie masz czego się obawiać. W ten sposób będziesz mógł zamknąć ten temat udowadniając mi, że się mylę. Specjalista obiektywnie powie, kto ma rację." Proszę pamiętać, że ma PANI PRAWO WYCOFAĆ SIĘ Z RELACJI. KTÓRA PANIĄ NISZCZY, ABY OCHRONIĆ SIEBIE I DZIECKO. Jeśli będzie Pani odczuwała taką potrzebę, to może Pani bezpłatnie korespondować ze mną poprzez e-mail. Szczególnie w tym początkowym okresie będzie Pani potrzebowała dużo wsparcia, zanim na nowo poukłada Pani sobie relację z mężem. Jeśli będzie Pani miała ochotę, to może Pani podzielić się ze mną swoimi refleksjami na powyższy temat lub odpowiedzić na pytania zawarte w tym tekście. Życzę wytrwałości, cierpliwości i spotkania wielu życzliwych osób na swojej drodze Joanna Nowakowska psycholog Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo. Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle. Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza. Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą. Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza. Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków. Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków. Specjalizacja Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie Twój e-mail Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dotyczących stanu zdrowia w celu zadania pytania Profesjonaliście. Dowiedz się więcej. Dlaczego potrzebujemy Twojej zgody? Twoja zgoda jest nam potrzebna, aby zgodnie z prawem przekazać wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o zadanym przez Ciebie pytaniu. Informujemy Cię, że zgoda może zostać w każdej wycofana, jednak nie wpływa to na ważność przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych podjętych w momencie, kiedy zgoda była informacje o moim pytaniu trafią do Profesjonalisty? Tak. Udostępnimy wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o Tobie i zadanym przez Ciebie pytaniu. Dzięki temu Profesjonalista może się do niego mam prawa w związku z wyrażeniem zgody? Możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Masz również prawo zaktualizować swoje dane, wnosić o bycie zapomnianym oraz masz prawo do ograniczenia przetwarzania i przenoszenia danych. Masz również prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, jeżeli uważasz, że sposób postępowania z Twoimi danymi osobowymi narusza przepisy jest administratorem moich danych osobowych? Administratorem danych osobowych jest ZnanyLekarz sp. z z siedzibą w Warszawie przy ul. Kolejowej 5/7. Po przekazaniu przez nas Twoich danych osobowych wybranemu Profesjonaliście, również on staje się administratorem Twoich danych osobowych. Aby dowiedzieć się więcej o danych osobowych kliknij tutaj Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-01-15 20:12:13 ewa _29 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-15 Posty: 11 Temat: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tymWitam nie wiem od czego zaczac moze poprostu napisze jak jest Moj maz wlasnie wczoraj urzadzil mi kolejna awanture oczywiscie byl pod wplywem alkoholu mamy 2 dzieci po slubie jestesmy 3 lata a znamy sie 11 lat . staram sie jak moge walcze z tym ale zaczynam uswiadamiac sobie ze przegrywam zyje cheilami gdy jest trzezwy ale mysle zaraz kiedy znowu sie napije byly obietnice przeprosiny , tylko to juz nie robi na mnie wrazenia . po wczorajszej awanturze gdzie zostalam zwyzywana , szarpana i uderzyl mnie w twarz popsrostu dzisiaj nei chcialam na niego patrzec nie odzywalam sie unikalam a on stwierdzil ze jezeli nie chce z nim gadac to trudno wkocu przpraszal az 1 godzine (zalosne ) wyszedl do kolegow a jak sie pojawil juz byl po piwkach stwierdzil ze nie ma ochoty gadac ze nie widzi problemu !! najpierw tlumaczylam pozniej podnioslam glos oczywiscie placz ( z ktorego on sie smieje ) zachowuje sie jak nie ten czlowiek nie ten ktorego poznalam pokochalam brak mi sily wiary w siebie i nas ! Pewnie nei jedna z was pomysli co ty z nim jeszcze robisz zostaw go (ale to nie jest takie proste ) Mieszkamy w Niemczech nie mam tu rodziny on czuje sie jak bog i car . Nie potrafie cieszyc sie zyciem jak dawniej , co zrobic by on sobie uswiadomil ze krzywdzi nas ? 2 Odpowiedź przez Liwia 2012-01-15 20:19:39 Liwia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-05-10 Posty: 1,628 Wiek: 40-1 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tym Zajrzyj na temat "tracę męża...on pije" , może dołączysz do "rozmowy" i wyniesiesz już coś z tego co tam rada- nie rozmawiaj z pijanym człowiekiem, nie ma sensu. Rozmawiaj tylko na trzeźwo. Jeśli podnosi rękę to już dobrze nie jest....... "Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto, by będąc tu przez chwilę wszystko zapamiętać. Nasza droga nigdy się nie skończy....." Wilki 3 Odpowiedź przez ewa _29 2012-01-15 20:31:17 ewa _29 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-15 Posty: 11 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tymJestem tu nowa i wlasnie czytam posty kobiet ktore maja podobne problemy i czasami mam wrazenie jak bym czytala o sobie ale co z tego skoro nie potrafie podjac jakiejs decyzji jestem na siebie zla obarczam sie ze moze to moja wina ? i kolo sie zamyka. Kiedys wesola pewna siebie a teraz nic z tego nie zostalo . Toze jest zle wiem od dawna bo to nie pierwszy raz i nei rozmawiam z nim ale on i tak znajdzie powod by zaczac awanture np ze nic nie mowie ze nie chce spac w sypialni itp 4 Odpowiedź przez iruda 2012-01-16 09:25:02 iruda Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-06 Posty: 332 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tymIdź na al-anon i zacznij zyc w pełni, a on sie zmieni, albo.... nie, ale przestaniesz go traktować jako swoje psychiczne męzczyzna tylko tyle na nas ma wpływ, ile mu damy tego pola w naszej głowie 5 Odpowiedź przez tańcząca z garami 2012-01-16 10:11:36 tańcząca z garami Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zawód: 7 zawodów 8 bieda Zarejestrowany: 2011-12-22 Posty: 55 Wiek: po 40 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tymMoja koleżanka nagrała film z mężem w akcji .Oskara by nie dostał ale zzieleniał ze wstydu. Puściła ten film przy znajomych było nas z dziesięć osób w sylwestra .Nie był w stanie obejrzeć go do końca wyszedł z domu. Fakt nie wiedzieliśmy co mamy ze sobą zrobić ,ale ta nasza koleżanka pocieszyła nas ,że bawimy się do rana . Ośmieszyła męża okrutnie i miała z tego frajdę. Efekt był odwrotny od kolejnej awanturt po pijanemu pan mąż wrócił rano zmarżnięty głodny i ...trzeżwy .Sam poszukał terapi aa i w tajemnicy przed żoną chodził na spotkania aa prawie lat żona błagała go żeby chodził na takie spotkania i nie chciał za nic na świecie. Czasem trzeba sięgnąć dna żeby coś się zmieniło. 6 Odpowiedź przez ewa _29 2012-01-16 10:39:09 ewa _29 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-15 Posty: 11 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tym Musze przyznac ze kolezanka miala duza odwage w sobie ja chyba takiej nie mam moze poprostu ze strachu ze jak sie napije to bedzie mial powod do awantur . Mieszkamy w niemczech nie mam tu rodziny ani znajomych on ma oczywiscie kolegow i dlatego jest mi ciezko ciesze sie ze znalazlam taki portal gdzie mozna sie poradzic i podzielic swoja sytuacja , gdzie nikt cie nie ocenia tylko popsrostu stara sie zrozumiec i pomoc . Moj maz wlasnie spi pewnie wstanie i bedzie jak zwykle udawal ze jest mu przykro ze wie co zrobil a potem przepraszam wybacz mi obiecuje itd . Ja nie mam ochoty ani sily z nim rozmawiac bo i tak wiem ze to nic nie da . 7 Odpowiedź przez atmosfere 2012-01-16 11:01:24 Ostatnio edytowany przez atmosfere (2012-01-16 11:02:40) atmosfere Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: wolny, sama na siebie zarabiam Zarejestrowany: 2011-11-28 Posty: 119 Wiek: 35 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tym tańcząca z garami napisał/a:Moja koleżanka nagrała film z mężem w akcji .Oskara by nie dostał ale zzieleniał ze wstydu. Puściła ten film przy znajomych było nas z dziesięć osób w sylwestra .Nie był w stanie obejrzeć go do końca wyszedł z domu. Fakt nie wiedzieliśmy co mamy ze sobą zrobić ,ale ta nasza koleżanka pocieszyła nas ,że bawimy się do rana . Ośmieszyła męża okrutnie i miała z tego frajdę. Efekt był odwrotny od kolejnej awanturt po pijanemu pan mąż wrócił rano zmarżnięty głodny i ...trzeżwy .Sam poszukał terapi aa i w tajemnicy przed żoną chodził na spotkania aa prawie lat żona błagała go żeby chodził na takie spotkania i nie chciał za nic na świecie. Czasem trzeba sięgnąć dna żeby coś się akcja z tym nagrywaniem i pokazywaniem w większym towarzystwie fachowo nazywa się INTERWENCJA. Często nawet zalecana jest przez terapeutów, all anoon. Nie ma sensu pokazywać alkoholikowi jego zachowania tylko w jego obecności, bardzo ważne jest aby w takiej chwili byli bliscy wspólni znajomi, przyjaciele, rodzina. Ktoś bliski i co najmniej kilka często skutkuje podjęciem leczenia, tu nie chodzi i wyśmianie alkoholika ale uświadomienie mu problemu, że ten problem nie jest tylko w głowie żony ale istnieje faktycznie. Warto gdybym była za granicą z mężem alkoholikiem i dziećmi-wróciłabym do kraju, tu jest terapia, są znajomi, rodzina, znalazłabym pracę, jego o alimenty, tu czułabym się bezpiecznie. A on? On niech sobie radzi, ma mózg, niech go że ciężko podjąć decyzję ale te najtrudniejsze są zazwyczaj najbardziej trafione. 8 Odpowiedź przez ewa _29 2012-01-16 11:11:35 ewa _29 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-15 Posty: 11 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tym atmosfere napisał/a:tańcząca z garami napisał/a:Moja koleżanka nagrała film z mężem w akcji .Oskara by nie dostał ale zzieleniał ze wstydu. Puściła ten film przy znajomych było nas z dziesięć osób w sylwestra .Nie był w stanie obejrzeć go do końca wyszedł z domu. Fakt nie wiedzieliśmy co mamy ze sobą zrobić ,ale ta nasza koleżanka pocieszyła nas ,że bawimy się do rana . Ośmieszyła męża okrutnie i miała z tego frajdę. Efekt był odwrotny od kolejnej awanturt po pijanemu pan mąż wrócił rano zmarżnięty głodny i ...trzeżwy .Sam poszukał terapi aa i w tajemnicy przed żoną chodził na spotkania aa prawie lat żona błagała go żeby chodził na takie spotkania i nie chciał za nic na świecie. Czasem trzeba sięgnąć dna żeby coś się akcja z tym nagrywaniem i pokazywaniem w większym towarzystwie fachowo nazywa się INTERWENCJA. Często nawet zalecana jest przez terapeutów, all anoon. Nie ma sensu pokazywać alkoholikowi jego zachowania tylko w jego obecności, bardzo ważne jest aby w takiej chwili byli bliscy wspólni znajomi, przyjaciele, rodzina. Ktoś bliski i co najmniej kilka często skutkuje podjęciem leczenia, tu nie chodzi i wyśmianie alkoholika ale uświadomienie mu problemu, że ten problem nie jest tylko w głowie żony ale istnieje faktycznie. Warto gdybym była za granicą z mężem alkoholikiem i dziećmi-wróciłabym do kraju, tu jest terapia, są znajomi, rodzina, znalazłabym pracę, jego o alimenty, tu czułabym się bezpiecznie. A on? On niech sobie radzi, ma mózg, niech go że ciężko podjąć decyzję ale te najtrudniejsze są zazwyczaj najbardziej kraju nie chce wracac nie chce uciekac pokazac mu ze wygral (bo ciagle slysze ze sobie nie poradzisz , ze wracaj do Polski ) i najsmieszniejsze jest to ze ja wcale nie jestem uzalezniona od jego pieniedzy ale raczej uzalezniona od chorej milosci .Gdy slyszysz ciagle ze jestes do niczego i jaka jestes beznadziejna wkocu zaczynasz w to wierzyc . A mi sie wydaje ze ja mu pomoge ze potrafie mu pomoc hmmm wczoraj doszlam do wniosku ze nie jestem wstanie . 9 Odpowiedź przez tańcząca z garami 2012-01-16 13:53:21 tańcząca z garami Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zawód: 7 zawodów 8 bieda Zarejestrowany: 2011-12-22 Posty: 55 Wiek: po 40 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tymnie poradzisz sobie?nIE MYŚLĄC W TEN SPOSÓB. Chyba bardzo siebie nie lubisz i jesteś swoim największym wrogiem .A jak ja ci wmówie ,że jesteś murzynką to też uwierzysz? Pokaż jemu i sobie że jesteś mądrą silną kobietą .Nikt nie lubi zapłakanych ofiar losu po takich się jeżdzi i kopie w tyłek . A osoby silne się szanuje .Przyznaj sama że tak jest . 10 Odpowiedź przez ewa _29 2012-01-16 14:21:56 ewa _29 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-15 Posty: 11 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tym tańcząca z garami napisał/a:nie poradzisz sobie?nIE MYŚLĄC W TEN SPOSÓB. Chyba bardzo siebie nie lubisz i jesteś swoim największym wrogiem .A jak ja ci wmówie ,że jesteś murzynką to też uwierzysz? Pokaż jemu i sobie że jesteś mądrą silną kobietą .Nikt nie lubi zapłakanych ofiar losu po takich się jeżdzi i kopie w tyłek . A osoby silne się szanuje .Przyznaj sama że tak jest .Tak masz racje zgadzam . A czy sie nie lubie ?? chyba jest cos w tym .Pamietam slowa mojego taty Ewa jest taka rozgadana wesola wszedzie jej pelno napewno poradzi sobie w zyciu !! a tu prosze jak czlowiek czlowieka potrafi zmienic a raczej zagluszyc w nim ta silna osobowosc .Dzisiaj tak wlasnie sie zastanawialam i doszlam do wniosku ze MAZ jest tym slabym nie radzacym sobie czlowiekiem i dlatego kara mnie za siebie .No ksiaze wstal zero tematu jak by nic nei bylo a ja niemam ochoty z nim dyskutowac i nie wiem czy dobrze robie ?? czy zaczac rozmowe uswiadomic mu jaki jest jego problem ( taaak ja sie nagadam on pokiwa i taka rozmowa ) No zapomnialam dodac jaki to on zazdrosny i ma taka manie ze ja go zostawie albo ktos zabierze mnie. No i badz tu madry ! 11 Odpowiedź przez atmosfere 2012-01-16 17:10:23 atmosfere Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: wolny, sama na siebie zarabiam Zarejestrowany: 2011-11-28 Posty: 119 Wiek: 35 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tym ewa _29 napisał/a:atmosfere napisał/a:tańcząca z garami napisał/a:Moja koleżanka nagrała film z mężem w akcji .Oskara by nie dostał ale zzieleniał ze wstydu. Puściła ten film przy znajomych było nas z dziesięć osób w sylwestra .Nie był w stanie obejrzeć go do końca wyszedł z domu. Fakt nie wiedzieliśmy co mamy ze sobą zrobić ,ale ta nasza koleżanka pocieszyła nas ,że bawimy się do rana . Ośmieszyła męża okrutnie i miała z tego frajdę. Efekt był odwrotny od kolejnej awanturt po pijanemu pan mąż wrócił rano zmarżnięty głodny i ...trzeżwy .Sam poszukał terapi aa i w tajemnicy przed żoną chodził na spotkania aa prawie lat żona błagała go żeby chodził na takie spotkania i nie chciał za nic na świecie. Czasem trzeba sięgnąć dna żeby coś się akcja z tym nagrywaniem i pokazywaniem w większym towarzystwie fachowo nazywa się INTERWENCJA. Często nawet zalecana jest przez terapeutów, all anoon. Nie ma sensu pokazywać alkoholikowi jego zachowania tylko w jego obecności, bardzo ważne jest aby w takiej chwili byli bliscy wspólni znajomi, przyjaciele, rodzina. Ktoś bliski i co najmniej kilka często skutkuje podjęciem leczenia, tu nie chodzi i wyśmianie alkoholika ale uświadomienie mu problemu, że ten problem nie jest tylko w głowie żony ale istnieje faktycznie. Warto gdybym była za granicą z mężem alkoholikiem i dziećmi-wróciłabym do kraju, tu jest terapia, są znajomi, rodzina, znalazłabym pracę, jego o alimenty, tu czułabym się bezpiecznie. A on? On niech sobie radzi, ma mózg, niech go że ciężko podjąć decyzję ale te najtrudniejsze są zazwyczaj najbardziej kraju nie chce wracac nie chce uciekac pokazac mu ze wygral (bo ciagle slysze ze sobie nie poradzisz , ze wracaj do Polski ) i najsmieszniejsze jest to ze ja wcale nie jestem uzalezniona od jego pieniedzy ale raczej uzalezniona od chorej milosci .Gdy slyszysz ciagle ze jestes do niczego i jaka jestes beznadziejna wkocu zaczynasz w to wierzyc . A mi sie wydaje ze ja mu pomoge ze potrafie mu pomoc hmmm wczoraj doszlam do wniosku ze nie jestem wstanie .Nie chcesz wracać bo nie chcesz pokazać mu, że wygrał bo CI gadał abyś wracała? Czy nie ważniejszy jest twój spokój i dzieci spokój niż jego pijackie gadanie? Godzisz się na znęcanie psychiczne nad tobą i dziećmi aby pokazać mu, że go nie posłuchasz? W dupie miałabym jego rację, jego zdanie, swoja dumę, dla mnie ważne byłoby tylko to aby mieć spokój od alkoholika, aby dzieci miały bezpieczny, stabilny emocjonalny start w Ci teraz powiem, że walczysz z nim, walczysz o to czyje będzie na wierzchu. Ale po co? Aby mieć głupią satysfakcję? Bo jak wrócisz to urazisz swoja dumę? Głupie to i niepoważne. A dzieci? Nie wracasz, dzieci widzą pijanego tatę, widzą jak on wciska cie swoimi epitetami w ziemię, myślisz, że one tego nie widzą? A może nie wracasz bo dzieci muszą mieć tatę? Byle jakiego ale tatę? Kochana, jesteś współuzależniona, poczytaj sobie o współuzależnieniu od alkoholika, przynajmniej 8 cech będziesz miała. I nie zaprzeczaj bo pierwszą cechą jest bunt, zaprzeczenie, obrona przez przyznaniem sie do tego alkoholikiem się nie walczy, zajmuje się sobą, dziećmi, swoim zdrowieniem i jestem psychicznie wyczerpana jak czytam takie historie, z tematem alkoholizmu mam styczność od 6 lat i czasem nie mam już cierpliwości, sił i nerwów powtarzać to samo każdej kobiecie, matce. Wszystkie historie są takie same, ludzie inaczej tylko się nazywają. 12 Odpowiedź przez alonka 2012-01-16 18:47:15 Ostatnio edytowany przez alonka (2012-01-16 18:49:09) alonka Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-16 Posty: 97 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tym Mityngi polskojęzyczne Al-anon Niemcy Gierkezeile 39 - 10585 Berlin - Charlottenburg U-Bahn: Richard-Wagner-Plaz, sobota - 1700 Hannover-Lahe, Stillweg 12b, Polska Misja Katolicka (zapewnia się opiekę nad dziećmi) poniedziałek - 1900 Monachium, Heßstrasse 26, Stacja metra U2: Theresienstrasse, Polska Misja Katolicka niedziela - 1400, 68156 Mannheim, D6 9-11, grupa "Przebudzenie" Sala parafialna przy Polskiej Misji Katolickiej 2 i 4 miesiąca czwartek - 1930 Offenbach, Berlinerstrasse 274 - Nähe Kaiserlei, Polnishe Gemeinde piątek 2000 (pierwszy piątek miesiąca spotkanie otwarte) Speckenreye 41 - 22119 Hamburg - Horn, (przy Kościele "Sankt-Olaf") Tel +49 0176 57 167 769 poniedziałek - 1830 Carlsberg Międzynarodowe Centrum Ewangelizacji Ruchu Światło-Zycie "Marianum" D-67-316 Carlsberg, Kreuzweg 28, sobota - 1515 , pierwsza i trzecia sobota miesiącamoże któryś jest blisko? 13 Odpowiedź przez didina 2012-01-16 21:22:28 didina Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-04-14 Posty: 207 Wiek: 31 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tym ewa _29 napisał/a:Do kraju nie chce wracac nie chce uciekac pokazac mu ze wygral (bo ciagle slysze ze sobie nie poradzisz , ze wracaj do Polski )po pierwsze gdybyś go zostawiła, to on by przegrał- zostałby sam i dopiero wtedy otworzyły mu się oczka. Może utrata rodziny byłaby dla niego jakimś wstrząsem. Zostawiając go sama, pokazałabyś właśnie, że jesteś silna i zdecydowana. Że wiesz czego chcesz i masz do siebie szacunek. No, ale właśnie po to aby podjąć taki krok trzeba być silnym i zdecydowanym. Głupia stałość jest ulubieńcem ciasnych umysłów*Ralph Waldo Emerson 14 Odpowiedź przez szarość 2012-01-18 21:49:53 szarość Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-18 Posty: 4 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tymU mnie jest to samo. Nawet teraz siedzę sama a on gdzieś chla z kolegami. Jesteśmy po ślubie 1,5 roku, a ze sobą 9 wraca to są awantury bo to minę mam skwaszoną, nie chcę współżyć jak jest pijany, moja rodzina jest taka i owaka:( i jeszcze milion innych głupot. Szczerze się zastanawiam co ja tu jeszcze robię? Nie mamy dzieci. Najgorsze jest to, że od 3 miesięcy nie pracuję i już zaczynają się problemy finansowe i on cały czas mnie za to wini bo się za robotę nie wezmę, nieważne, że cały czas szukam, wszędzie chodzę, staram się, bo mi też się nie uśmiecha w domu siedzieć, ale póki co nic jeszcze nie znalazłam:( Mówi, że trzeba się wyprowadzić ale jak pytam gdzie to mówi, że nie wie!Wstyd mi sąsiadów i właścicielki mieszkania za te awantury, próbowałam już chyba wszystkiego ale nic nie pomaga:(Nie radzę już sobie z tym wszystkim, czuję, że zapadam się a czarną dziurę i nie mam pojęcia jak z niej wyjść... 15 Odpowiedź przez mar3 2012-01-19 18:34:30 mar3 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-14 Posty: 901 Wiek: 35 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tymZgadzam sie z toba atmosfere i z didina, wracanie do domu nie bedzie wcale ucieczka zadna tylko zonaka ze jestes silna i potrafisz zadbac o dzieci zeby mialy spokoj. Tak jak i ewa_29 i szarosc widze ze sporo lat bylyscie ze swoimi partnerami niczym wzieliscie slub czy wczesniej nie bylo takich sytuacji z piciem itp. bo dziwne by bylo zeby przez tyle lat facet sie nie upijal a po slubie robil takie rzeczy. 16 Odpowiedź przez szarość 2012-01-20 01:28:15 szarość Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-18 Posty: 4 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tym mar3 napisał/a:Zgadzam sie z toba atmosfere i z didina, wracanie do domu nie bedzie wcale ucieczka zadna tylko zonaka ze jestes silna i potrafisz zadbac o dzieci zeby mialy spokoj. Tak jak i ewa_29 i szarosc widze ze sporo lat bylyscie ze swoimi partnerami niczym wzieliscie slub czy wczesniej nie bylo takich sytuacji z piciem itp. bo dziwne by bylo zeby przez tyle lat facet sie nie upijal a po slubie robil takie to jest najgorsze, że wcześniej nie było takich sytuacji! Owszem zdarzało się mu wypić ale tylko przy okazjach lub w gronie znajomych. Teraz niestety stało się to nagminne, bez żadnej okazji, po prostu aby się to jest takie mylące, że sama nie wiem jaki jest tego powód. On mówi, że to dlatego, że ma za dużo na głowie nie radzi sobie z odpowiedzialnością. Więc ja się zastanawiam po co na siebie tę odpowiedzialność brał? A najgorsze jest to, że to ja muszę się martwić za co opłacić rachunki i kupić jedzenie jak on mi przyniesie połowę wypłaty, bo resztę przepił. 17 Odpowiedź przez Sasha 2012-01-20 07:54:54 Sasha Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-06-24 Posty: 230 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tym Ewa_29,Dopiero, gdy postanowilam napisac na forum o swoim problemie zobaczylam, ile kobiet boryka sie z tym co ja. W moim poscie "Moj maz i jego milosc do alkoholu" opisalam swoja historie, zajrzyj jesli masz ochote. Chcialam Ci tylko napisac, ze wiem jak to bardzo boli gdy osoba, ktora sie kocha naduzywa alkoholu i rani swoich najblizszych. Wiem jak ciezko jest, szczegolnie gdy ma sie dzieci, bo sama mam synka. .Wiem jak jest ciezko podjac dezycje odejscia od meza. Wiem jak ciezko jest byc bezradna. Nie uwazam, ze mam prawo pisac Ci co powinnas robic, bo sama nie potrafie jeszcze podjac pewnych decycji. Tak czy inaczej, masz u mnie zrouzimienie i wspolczucie. Zycze wytrwalosci i sily na podjecie wlasiwej Za dlugo mnie tutaj nie bylo...;) 18 Odpowiedź przez szarość 2012-03-12 13:50:53 Ostatnio edytowany przez szarość (2012-03-12 14:52:35) szarość Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-18 Posty: 4 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tym Dziś nad ranem mojemu mężowi zabrano prawo jazdy za jazdę po że ja razem z moją matką mu wykrakałyśmy...aż mnie krew zalewa!Mówię mu, że jest to proste- wsiadłeś nietrzeźwy za kierownice samochodu i teraz ponosisz odpowiedzialność za swoją decyzję! Myślę, że już najwyższy czas zdecydować czy to wszystko ma w ogóle jakiś sens? Jesteśmy ze sobą 9 lat, w czerwcu będzie dwa po ślubie, a on się stacza po równi pochyłej! Wydaje mi się, że on doszedł do wniosku, że skoro jestem jego żoną to go nie zostawię i może pokazać na co go stać... ale jak sobie pomyślę, że w takiej atmosferze miałabym wychowywać dzieci.. to jest chyba najmocniejszy argument przeciw. Ja sama wychowywałam się z ojcem alkoholikiem, nie było na szczęście awantur,może czasami. Tata żyje w swoim świecie, ale nie jest groźny dla rodziny. Najgorsza była bieda i to, że od najmłodszych lat trzeba było sobie samemu kombinować, samemu zarobić na studniówkę, telefon, ubrania czy studia. Ale dzieciństwo uważam za udane. Wiem, że tata mnie kocha, nigdy mnie nie uderzył, miałam wsparcie w rodzeństwie. Nie mam do rodziców pretensji, że była bieda, jakoś dałam sobie radę i jeszcze kiedy tylko mogłam to i im pomogłam. Natomiast mój mąż jest jedynakiem, naprawdę fajnych rodziców, normalny dom bez biedy. Zawsze wszytko było, może nie za bogato, ale normalnie- rachunki popłacone, obiad na stole, ubrania, książki, rower itp. Dwoje pracujących ludzi, którzy naprawdę dużo dla nas zrobili. On jednak uważa, że on całe życie jest poszkodowany - nikt go nie kocha, nie wpiera, nikomu na nim nie zależy. Chociaż jak nie ma na rachunki to jego rodzice zawsze pomogą. Moi rodzice mogą nas wspierać jedynie emocjonalnie, ponieważ nie mają pieniędzy. Cały czas się zastanawiam co jeszcze mogę zrobić żeby mu pomóc? Myślę, że ja tego nie potrafię i że powinien udać się do specjalisty ale on się na to nie zgodzi... Dość już mam tego męczenia się, bo tylko tak można nazwać nasze małżeństwo. Nie chciałbym go zostawiać, ale nie widzę innego wyjścia:(-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------We all have our horrors and our demons to fightBut how can I win when I'm paralyzed?They crawl up on my bed, wrap their fingers around my throatIs this what I get for the choices that I made? 19 Odpowiedź przez Cayenne81 2012-03-12 16:04:28 Cayenne81 Bardzo Wnikliwa Obserwatorka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 16,311 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tymteż borykam się z problemem alkoholowym u mojego faceta,teraz z racji tego że pracuje za granicą mam spokój,ale wiem od tych co z nimi pracuje ze nie ma czasu aby tam pić,jednak gdy był tu na miejscu codziennie przeżywałam koszmar,wracał z pracy czasami o drugiej w nocy(taką miał prace)i potrafił sam wypic pół litra a czasami 0,7 l wódki,od jakiegoś czasu nie nalewał już do kieliszka,a do szklanki,szlag mnie trafiał jak na to patrzałam,dzień w dzień pijany,może i bym to znoisła ale dopiero wtedy zaczynały sie awantury,bo on po alkoholu wpada w szał na siłę znajdzie sobie problem zeby garami teraz sobie odpuściłam bo jest spokój,ale powiem ci jeszcze na przykładzie mojej siostry która miała duzy problem z alkoholem,dopóki niesięgnęla dna i któregoś dnia nie obudziłą się w jakiejś szopie a i tego że ojciec przez nią mału zawału nie dostał,pewnie dzisiaj sama zapiła by się na smierć 20 Odpowiedź przez sowa 54 2012-03-25 20:15:30 sowa 54 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-25 Posty: 1 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tymwitam! Ja walcze z alkoholizmem mojego ślubnego juz prawie 30 lat i z czasem jest coraz że powinnam być konsekwentna i już dawno dać sobie z nim ciagle mnie cos trzymało aby byc z nim a to ze dwoje dzieci potem zaczęliśmy budować dom dudowa trwała 5 lat mój piękny wtedy to miał okazje do picia bo prawie wszystko musiało byc oparte o bufet ajemu to było na ręke nie przepuścił żadnej okazji. A ja naiwna czekałam ze wkońcu obrzybnie mu ten alkohol a jest przeciwnie on smakuje mu coraz bardziej najlepiej jakby połówke wypił za jednym pociagnięciem. Nie ma widoków na ta aby przestał kiedys to potrafił powiedziec słowo przepraszam ale teraz to nie widzi w tym nic złegoże upoi sietak sie zachowuje jakbym to ja cos złego zrobiła. ćoraz bardziej zaczyna do mnie dochodzic ze zmarnowałam przy nim swoje dotychczasowe życie przepłaciłam to depresja i w tym wszystkim jest to ze jestem bez pracy nie moge znalezc jej. Gdybym była wśród ludzi byłoby mi alko tez nie pracuje do końca roku miał zasiłek a teraz pozanosił cv i czeka beztrosko nie przejmując sie wiem co mam dalej robic nie mam w nikim wsparcia ani nie mam z kim porozmawiac .Mam wrazenie ze wszyscy sie tak zachowuja jakbym to ja ktos sie odezwie do mnie 21 Odpowiedź przez magda19890710 2012-03-31 01:22:03 magda19890710 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-31 Posty: 5 Wiek: 23 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tymWitaj. Jestem w identycznej sytuacji jak Ty. Mój partner pije, tylko z tym, że ja pragnę od niego odejść, tylko tak szczerze boję się jak zaraguja na to nasze wspolne dzieci? Mialam raz juz probke w Hostelu dla kobiet z dziecmi i ciezko bylo. Ale powiem Ci, ze marzy mi się normalna, szczęśliwa i kochajaca rodzina - ktora mam nadzieje, ze stworze sama z dziecmi. nie chce by moje dzieci mialy takie szare i ponure dziecinstwo jakie maja teraz... 22 Odpowiedź przez AMELIA0104 2014-03-26 19:07:12 AMELIA0104 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-26 Posty: 1 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tymWITAM JESTEM TU NOWA I MAM WIELKI PROBLEM Z MĘŻEM KTÓRY PIJĘ...CHCE POMOCY RADY BO JUŻ NIE WIEM SAMA CO ROBIĆ MAMY DZIECKO 5 LETNIE JA NIE PRACUJE BO NIE MA MI KTO ZOSTAĆ Z MAŁĄ ,ON PRACUJE I PIJĘ PIJĘ BEZ UMIARU CODZIENNIE MUSZĄ BYC PIWKA A JAK NIE PIWKA TO FLASZKA Z KUMPLAMI W PRACY PRZEZ OSTATNIE 3 LATA JAKOS BYŁO TERAZ OD DWÓCH LAT JEST MASAKRA W TYM MIESIĄCU JUŻ BYŁY DWIE AWANTURY TAKIE ŻE MUSIAŁAM DZWONIĆ PO RODZICÓW I PROSIĆ O POMOC OPIŁ SIĘ ROZWALIŁ DRZWI SZKLANE SZYBKA POOPEKAŁA COŚ NIE COŚ WYLECIAŁO JA PODESZŁAM ZACZEŁAM PŁAKAĆ ON WALNOŁ PIĘŚCIĄ W NIE I CAŁE SZKŁO POLECIAŁO MI NA TWARZ MAM CAŁA POCIĘTĄ KREW BYŁA TRUDNA DO ZAATANOWANIA DZIECKO SIE WYDZIEAŁO ,,MAMUSIU NIE UMIERAJ " JAK WIDZIAŁO JAK MI TA KREW ZLEWAŁA SIĘ PO CAŁEJ TWARZY ZADZWONIŁAM PO MAME I TATĘ PRZYJECHALI A ON ZAMIAST BYŁ MEGA PIJANY ZACZEŁA SIE AWANTURA POPBIŁ MI MAMĘ TATE SPRZEZYWAŁ Z BRATEM SIE POSZARPAŁ MUSIAŁAM Z DZIECKIEM UCIEC DO RODZICÓW ALE PO DWÓCH DNIACH WRÓCIŁAM DAŁAM MU OSTATNIĄ SZANSE ALE NIE WIEM SAMA CZY DOBRZE ZROBIŁAM ON CIĄGLE MNIE OBRAŻA PRZEZYWA WYZYWA OD NAJGORSZYCH .....JESTEM CIENIEM JUZ SAMEJ SIEBIE NIE JEM CHUDNĘ W OCZACH NIE MAM SIŁY NA NIC.....PROSZĘ O RADĘ 23 Odpowiedź przez niunia77 2014-03-27 14:14:35 niunia77 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-11-13 Posty: 1,022 Wiek: 27 Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tym Ale i jaką radę prosisz? Jest mnóstwo wątków podobnych do Twojego... Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma... 24 Odpowiedź przez różyczka 2014-03-27 15:06:44 różyczka 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-04 Posty: 2,771 Wiek: prawie 40:) Odp: Jestem bezsilna maz pije i nie widzi nic zlego w tym Amelio skoro po powrocie mąż nie wykazuje poprawy, nadal ci ubliża to twoje dawanie szansy nie miało sensu. Spakuj się i wynieś na dłużej niż dwa dni. Im dłużej trwa to twoje wahanie na oczach dziecka tym więcej tracisz. Dziecko twoje widzi że tata bije mamę i wywołuje w nim lęk że umrzesz a ono cie nie dało rady uratować. Zaczną się problemy z psychika małej i konsekwencje na lata. Czemu nie ochronisz swojej córki przed tym bydlakiem twoim mężem?Alkoholikiem będzie on do końca życia, nigdy nie będziesz wiedziała czy go to dopadnie. Weż sie w garść i wyprowadź. Dla dobra córki siebie i jego. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
mgr Magdalena Cieśluk-Toczek Psycholog, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od 2002 r. pracuje jako psychoterapeuta w nurcie… » Szanowna Pani Magdo, z treści Pani listu trudno jest wywnioskować, czy picie Pani męża jest problemowe. Do tego potrzebne byłyby bardziej szczegółowe informacje. Rozumiem jednak, że trudne jest dla Pani poczucie, iż mąż nie słucha Pani argumentów wypływających z niepokoju o jego zdrowie. Zdaje się też nie dostrzegać napięcia pojawiającego się pomiędzy Państwem w momentach, gdy sięga po alkohol i tego, że oddala on Państwa od siebie, zniechęcając Panią do bliskości. Przede wszystkim jednak, problemem wydaje się bagatelizowanie wpływu tych sytuacji na dzieci. Zarówno jeżeli chodzi o napięcie pomiędzy rodzicami, jak i regularne spożywanie alkoholu w ich obecności. Opieka nad dziećmi wymaga dużej odpowiedzialności, jasności umysłu i zaangażowania, co z pewnością może zostać zakłócone przez spożyty alkohol. Sądzę, że ważna byłaby spokojna i rzeczowa rozmowa z mężem na temat Państwa wspólnych oczekiwań względem siebie oraz ustalenie zasad i wzorców, według jakich chcielibyście wspólnie żyć, być blisko i wychowywać Wasze dzieci. Być może takie wysłuchanie siebie, wówczas kiedy emocje nie są napięte, otworzy możliwość porozumienia, zrozumienia i otwarcia się na siebie nawzajem. Niekiedy tego typu rozmowę łatwiej przeprowadzić w zaciszu gabinetu terapeutycznego, ponieważ miejsce to umożliwia nabranie dystansu do swoich problemów. Obecność terapeuty i jego komentarze pomagają w przeprowadzeniu rozmowy bez nadmiernych emocji, które mogą uniemożliwiać porozumienie. Z poważaniem, Magdalena Cieśluk-Toczek
Strona 1 z 2 [ Posty: 15 ] Odpowiedz z cytatem moj mąz pije od 3 lat pije dzień w dzień i nie widzi problemu gdy go prosze aby poszedł do AA to śmieje sie ze mnie i mowi mi że on nie jest alkoholikiem prosiłam go też aby wszył sobie esperal to mnie wyśmial niszczy nam rodzine nie wiem co mam robic zastanawiałam sie czy nie szło by mu wszyc tego esperalu gdy bedzie pijany tylko nie wiem czy tak można moze ktoś wie czy osoba ktorej wszyje sie esperal musi byc trzeźwa podczas zabiegu czy tez nie bo juz nie wiem co mam z nim zrobic ~żona Odpowiedz z cytatem Napisano: 07 lip 2010, 23:49 Twój mąż na pewno jest alkoholikiem i musi osiąnąć dno upodlenia, a dla każdego jest to inne się nie da na siłę, nawet jak będzie miał wszyty esperal to jeśli nie osiągnie dna wydłubie byłej żony alkoholika - uciekaj jesli jesteś w stanie to zrobić, bo inaczej on zniszczy Ciebie. Nie chroń go, nie karm, nie kłam aby go ochronić i poczytaj na temat alkoholizmu, bo wszystko co znajdziesz na ten temat w literaturze to szczera prawda - UCIEKAJ OD NIEGO MIMO ZE JESZCZE GO KOCHASZ ~ Odpowiedz z cytatem Napisano: 08 lip 2010, 9:47 to,ze piszesz o tym problemie- bardzo dużym i złożonym - to juz znaczy ,ze chcesz i mozesz coś zrobić dla siebie i swojej pewno lepiej by było, by ktoś pomógł Ci w kolejnych krokach- ktos niekoniecznie z kregu rodziny i znajomych-ktos niezaangazowany -pomyśl naprawdę mocno i życze Ci z całego serca powodzenia!nie wstydzmy sie tego problemu- to nie ja pije-nie ja rozkladam rodzine na łopatki- tylko on-alkoholik-wmawiający sobie ,że wcale nim nie jest (każdy alkoholik tak mówi). ~ann07 Odpowiedz z cytatem Napisano: 05 sie 2010, 17:34 pracuję z alkoholikami (bezdomnymi)... Niketórzy po 20 latach picia nie widzą problemu w związku z nim. Esperal-antikol to tylko i wyłącznie STRASZAKI, które można spokojnie zapic - co w 99% pacjenci robią, czasem już po tygodniu a czasem po 5 latach... Z doświadczenia wiem, że terapia - grupa AA nic nie da, jeżeli pacjent SAM tego nie będzie chciał.. bez przymusu... Alkoholizm to podstępna choroba. Co działało najbardziej na moich pacjentów... - gdy żona złożyła pozew o rozwód (na jakiś czas pacjent nie pił), nie musi dojśc do rozwodu, ale postraszyc można - zgłaszaj to policji (np mąż jest agresywny słownie-fizycznie, koniecznie to zgłaszaj...) - idź na spotkania Al-alon... Są świetne! Tam są kobiety które mają ten sam problem i mogą Pani bardzo dużo pomóc, doradzic co robic, wesprzec itd ----->to jedno z najlepszych rozwiązań - jeżeli mąż Panią bije, szturcha, poniża Zgłoś to policji... (Mąż się nie zmieni-jak będzie dalej pic. Będzie gorzej i gorzej- za parę lat Panią zakatuje... a miałam wiele takich sytuacji -opowieści pacjentów) - ODEJDZ od niego! Każda kobieta sama da sobię radę.. nawet lepiej funkcjonują bez mężów alkoholików ~Mp Odpowiedz z cytatem Napisano: 18 sie 2010, 23:37 uciekaj od niego, odejdź - bo w miarę upływu lat będzie tylko gorzej ~irena Odpowiedz z cytatem Napisano: 30 sie 2010, 9:25 zacznij od siebie, znajdź grupę wsparcia dla współuzależnionych, postaw mężowi ultimatum: albo alkohol, albo rodzina, bądź konsekwentna w swoich postanowieniach i deklaracjach. Jeżeli mąż nic ze sobą nie zrobi, to będzie tak, jak pisze irena - coraz gorzej. Trzymaj się. ~małgośka Odpowiedz z cytatem Napisano: 03 wrz 2010, 13:30 Polecam grupę dla współuzależnionych, baaaaaardzo pomaga! ~B* Odpowiedz z cytatem Napisano: 29 wrz 2010, 13:53 jeżeli nie sięgnie swego dna to przymusowe leczenie nic nie da, musi sam zrobić pierwszy krok i przyznać się że jest alkoholikiem bez tego nic nie osiągniesz,on musi chcieć trzezwieć dla samego siebie i tylko dla siebie ~gosiaB Odpowiedz z cytatem Napisano: 14 paź 2010, 21:43 Mój mąż nie pił 15 lat uśpił moja czujność ,zaczął od lampki szampana na sylwestra ,potem lampka wina ,latem piwko i tak coraz więcej i więcej oczywiście w różnych odstępach po 5-u latach dopadła go wódka i to był koniec. Długo na Niego czekała ,ale go dopadła .Znowu sięgnął DNA .Próbowałam go namówić na AA ale On wieży ze sam da sobie rade tak jak 20lat temu ,a ja mu wieżę i go wspieram bo wiem ,że jest dobrym człowiekiem i nie mogę go zostawić okazałoby się ,że jestem słabą kobietą :(i uciekam od problemu (życie nie jest usłane płatkami róż one tez maja kolce) On liczy na moja pomoc,a ja wiem że on bardzo tego pragnie by być znów wolnym od alkocholu. ~A:) Strona 1 z 2 [ Posty: 15 ]
mąż pije i nie widzi problemu